ZALECENIA DOTYCZĄCE OPIEKI I PIELĘGNACJI NAD KOTEM BRYTYJSKIM

Poniżej przedstawiamy kilka istotnych kwestii opieki nad kotem, zalecenia te są praktykowane przez nas, oczywiście każdy opiekun kota ma prawo wprowadzać własne modyfikacje lecz zastosowanie się do tu zawartych przynajmniej przez kilka pierwszych tygodni bytności kociaka od nas w nowym domu zminimalizuje stres oraz ryzyko wystąpienia chorób związanych ze spadkiem odporności, więc polecamy wcielić je w życie dla zdrowia malucha. Niektóre rady (np. te tyczące bezpieczeństwa) powinny być przestrzegane bezwzględnie. Po szczegóły opisywanych tu przez nas tematów zapraszamy do Internetu na dobre strony www, fora i grupy dyskusyjne.

Podane poniżej ceny produktów to ceny możliwie najniższe – jako hodowla zaopatrujemy się głównie przez Internet, często mamy dodatkowe rabaty, w sklepach stacjonarnych może być drożej.

Życzymy udanej lektury!

Przygotowanie domu na przybycie brytyjczyka

Bezpieczeństwo:

Nowy dom dla małego odkrywcy powinien być przede wszystkim bezpieczny, w tym celu KONIECZNIE należy zabezpieczyć okna/balkony mocną siatką (my zabezpieczyliśmy okna korzystając z wrocławskiej firmy Lema(można podlinkować nazwę tą stroną www.lema.pl). Kot (nawet duży) naprawdę potrafi przecisnąć się przed uchylone okno co stanowi nie tylko zagrożenie związane z upadkiem z wysokości jak również ryzyko poważnych uszkodzeń narządów wewnętrznych i stawów poprzez ugrzęźnięcie w uchylonym oknie (kot z takiej pułapki nie ma szansy wydostania się bez pomocy człowieka!). Na osiatkowanie balkonu idealnie nadaje się lekka plastikowa siatka przeciw kretom (1x1cm), która jest łatwa w montażu i bardzo tania (ok. 2,5 zł/mb). Balkon należy zabezpieczyć od dołu do sufitu (koty bardzo wysoko skaczą za ptakami/owadami!). Okna proponujemy zabezpieczyć drobną siatką na ramce (zabezpiecza ona też dom przed owadami), można ją demontować na zimę, wykonują ją firmy na zamówienie. Oczywiście nie narażamy kociaka na zatrucia, więc nie stosujemy agresywnej chemii na podłogi i meble (kot wylizując łapki może się zatruć), usuwamy z domu trujące dla kota rośliny.

Niezbędne akcesoria:

Kuweta – my używamy kuwet krytych, polecamy dużą krytą kuwetę Savic Nestor Jumbo, brytyjczyki bowiem to największa z ras krótkowłosych.

Żwirek – obecnie używamy drobnoziarnistego żwirku gruboziarnistego polskiego żwirku bentonitowego Benek o zapachu lawendy, polecamy wyłącznie żwirki bentonitowe granulowane, które nie pylą a ponadto nie przywierają tak do łapek jak inne co zmniejsza ryzyko „zabetonowania” przewodu pokarmowego u kota (kot liżąc łapki zjada betonit a ten potrafi dosłownie zakleić mu jelita…), z tego typu żwirków polecamy również bardzo estetyczny niemiecki Golden White (biały, na bazie białej glinki, zapach lawendowy), cena w Zooplus ok.46zł/14kg. Ze żwirków nadających się do utylizacji w WC najbardziej polecamy żwirek ekologiczny Benek Corn Cat, można go spłukiwać w toalecie, jest bezzapachowy, nie przywiera do kuwety, ma stosunkowo dobrą cenę (na Zooplus ok. 68zł za worek 40l=26kg), używamy tego żwirku przy mniejszych kociętach przy nauce korzystania z kuwety. Żwirek wymieniamy naszym kotom dwa razy w tygodniu, przy mniejszej ilości kotów można ograniczyć czyszczenie kuwety do jednego razy w tygodniu (zawsze dokładnie myjemy kuwetę przy wymianie żwirku, pudrem do mycia kuwet Benek, mleczkiem do czyszczenia lub płynem do mycia naczyń).

Łopatka – polecamy większe modele, paradoksalnie to bardzo ważny element, dobra łopatka to podstawa ;), u nas do betonitu najlepiej sprawdza się duża łopatka z zooplus.pl (ta z okrągłymi dziurkami)

Wycieraczka – warto zaopatrzyć się w porządną wycieraczkę przed kuwetę, ograniczy ona ilość żwirku wynoszonego z niej na łapkach.

Drapak – to absolutna konieczność w kocim domu, stanowi miejsce wypoczynku /schronienia oraz miejsce rozładowywania napięć emocjonalnych. Koty w naturze drapią w pionie, poziomie i po skosie, więc najlepiej mieć trzy rodzaje drapaka:

  • Stojący (najważniejszy!)-może być większy (np. z półką do spania/budką) lub zwykły słup (cena od 30zł), ważne by uwzględnić docelową długość kota w pozycji „na stój” z wyciągniętymi w górę łapami-kot musi cały stabilnie wyciągnąć się w górę na drapaku. Nasze koty najchętniej drapią drapaki typu „słupek”.
  • Leżący – polecamy drapaki kartonowe (koszt od.18zł), koty uwielbiają drapać karton(!), mogą być faliste/płaskie/okrągłe, tu również ważna jest ich wielkość dopasowana do wielkości kota.
  • Pochyły – może być z kartonu, ze sznurka albo własnej konstrukcji np. z pnia drzewa

Miski – do karmy polecamy płytkie i szerokie (tak by kot jedząc nie dociskał wibrysami o brzegi (to go zniechęca do jedzenia/picia), najlepiej ceramiczne (nie cuchną plastikiem). Na jednego kota w zupełności wystarczą 4szt. Do picia polecamy szklane, głębokie, przeźroczyste miski-kot widząc ruch wody i odbijające się w niej przez szkło światło zachęca się do picia. Minimalna szerokość miski to 15-17cm (!!!). U nas idealnie sprawdzają się przeźroczyste, duże, szklane miski IKEA

Szczotka – do sierści krótkiej, metalowa, z zagiętymi krótkimi drucikami.  Kota brytyjskiego szczotkujemy najczęściej raz w tygodniu by nie usunąć zbyt dużej ilości podszerstka, w okresach linienia (wiosna, jesień) możemy szczotkować codziennie.

Zabawki – ludzka ręka/stopa nie są zabawkami (!), ręka służy wyłącznie do głaskania. Do zabawy używamy wędek, piłeczek, myszek (koty lubią myszki ), mocnych sznureczków, pustych kartonów (np. po budach) itp., każdy kot „powie” sam co lubi najbardziej. Nie polecamy i nigdy nie używamy laserów by „wybiegać” kota, uważamy je za silnie dezorientujący kota, niepotrzebny gadżet.

Transporter – polecamy solidne transportery (np. Pet Cargo Cabrio) otwierane od góry i z boku (koszt ok.220zł).

Legowiska– nasze koty bardzo rzadko z nich korzystają, zdecydowanie bardziej preferują chłodny parapet, szafę…nasze łóżka. Jeśli już to polecamy legowiska/kojce w których kot może się zwinąć i ma podparcie pod plecami lub legowiska typu „budka”, koty chętnie śpią na wysokości (na łóżku piętrowym, szafie, drabinie itp.).

Pierwsze dni w nowym domu

STRES JEST NAJCZĘSTSZĄ PRZYCZYNĄ SPADKU ODPORNOŚCI U KOTÓW!!!

Transport do nowego domu

Kociaka wieziemy w TRANSPORTERZE, jeśli śpi, to unikamy „rozmów” z nim, pobudzania go wędkami, stukania w transporter itp., ta pierwsza długa podróż bez mamy i rodzeństwa to dla niego ogromny stres. Jeśli możemy wyłączamy klimatyzację lub przynajmniej zmniejszamy nadmuch do minimum, nie otwieramy okiem w samochodzie (przeciąg!). Jeśli kociak miauczy to uspokajamy go spokojnym głosem, możemy głaskać w transporterze. Przeważnie kociak miauczy chwilkę podczas jazdy do nowego domu, następnie zapada w sen.

Pierwszy dzień w nowym domu

Pamiętajmy o tym, że nowe miejsce, ludzie itp. to dla takiego maluszka istny szok, niech ta myśl kieruje naszym zachowaniem i rozsądkiem. Malucha najlepiej umieścić w transporterze w zamkniętym przygotowanym wcześniej pokoju (kuweta, miska z wodą i jedzeniem, drapak), otworzyć drzwiczki transportera i pozwolić mu samodzielnie z niego wyjść. Warto po prostu siedzieć cicho z boku i obserwować, nic poza tym. Po godzinie/dwóch można włożyć malucha do kuwety by wiedział gdzie się ona znajduje (najpewniej od razu z niej wyskoczy ale zapamięta lokalizację kuwety). Kociak przez kilka pierwszych dni może się przed nami chować-to zupełnie zrozumiałe i normalne. Choć to bardzo trudne prosimy postarać się by dzieci nie zamęczały malucha w tym czasie, głośne krzyki, płacz, wyrywanie sobie kociaka z rąk to ogromny stres dla niego i zero zabawy dla dzieci. Na czułości i wspólne zabawy będzie przyszłe kilkanaście wspólnych lat. Pierwszą dobę kociak spędza w pokoju, na drugi dzień można go zbadać u weterynarza jeśli zachodzi taka chęć, jeśli nie to po prostu otworzyć drzwi pokoju i dać kotu tyle czasu ile będzie chciał (nawet kilka dni!!!) na jego opuszczenie i zwiedzanie reszty domu. Niech sam zdecyduje czy jest gotowy na wyjście z pokoju. Być może nie będzie chciał siedzieć sam w pokoju i będzie wołał, wtedy oczywiście pozwalamy mu wyjść z niego-nie przetrzymujemy kociaka w samotności jeśli go to stresuje. Pierwsze dwa tygodnie będą momentem oswajania się kota z nowym domem i opiekunami, nie zniechęcajmy się tym, że w tym czasie kot może nie mieć chęci na obcowanie z nami, siedzieć za łóżkiem itp., po prostu on nie wie co się stało i musi sam odnaleźć się w sytuacji. Jeśli widzimy (zwykle po 3-5 dniach), że maluch wyszedł z kryjówki, leży na widoku, nie ucieka, kiedy przechodzimy obok niego to oznacza, że możemy np. spróbować bawić się z nim wędką, rzucić mu myszkę, piłkę itp. Słowem: zabawę czas zacząć

Jeśli kociak od początku jest spokojny, nie chowa się, to oczywiście zabawiajmy go, zabawa wędką to najlepszy sposób na kocie smutki. Pierwsze noce również mogą być nieco strsujące, kociak może nawoływać i zwiedzać teren, przywołujmy go, uspokajajmy, każda kolejna noc będzie lepsza.

Przede wszystkim: Nie zrażajmy się! Ludzkie dziecko też nie od razu jest uśmiechniętym, rozkochanym w mamie i tacie stworzeniem kocie dziecko również potrzebuje czasu by dojrzeć do otaczającego go świata.

Żywienie

Temat rzeka i jeden z najważniejszych. Pamiętajmy: kociak rośnie TYLKO RAZ! Każdy błąd żywieniowy odbije się często bezpowrotnie na jego wzroście/zdrowiu/kondycji a docelowo na budowie ciała. Poniżej opiszemy schematy żywieniowe stosowane przez nas, prosimy karmić w ten sposób kociaka przynajmniej przez dwa pierwsze tygodnie w trakcie jego adaptacji by uniknąć biegunek i dodatkowego stresu.

Mięso z suplementami (dieta BARF) – kot to mięsożerca/surojad, w naturze zjada drobne ofiary w całości, z wnętrznościami i treścią pokarmową, stanowią one zbilansowany mokry pokarm (stąd kot mało pije). Dzisiejszy model żywienia zwierząt jest mocno spaczony przez ogromne koncerny produkujące suche karmy i puszki niskiej jakości przez co koty cierpią na choroby cywilizacyjne jak cukrzyca, choroby nerek (kot mało pije z natury a sucha karma nie dostarcza mu wody co prowadzi w następstwie do niewydolności nerek), alergie, otyłość…

W naszej hodowli wychodzimy z założenia, że dajemy kotom to, co jest dla nich najwartościowsze a nie to co mówią koncerny… Mięso stanowi podstawę żywienia naszych kotów (ok.8/10 dziennej porcji karmy), podajemy je jako pełnoporcjowy, pełnowartościowy pokarm po wymieszaniu z dodatkami (podroby, suplementy) w ODPOWIEDNICH PROPORCJACH. Dwa razy w miesiącu na potrzeby naszego stada szykujemy kilkadziesiąt kilogramów takiej mieszanki, pakujemy w porcje do
woreczków i mrozimy. Rozmrożone do temperatury pokojowej mięso z dodatkami zadajemy kotom rano i wieczorem, jedzą je do woli przez cały dzień/noc. Suchą karmę jeszcze stosujemy jako dodatek pomiędzy mięsnymi posiłkami ale nasze koty zdecydowanie wolą naturalne żywienie. Uczymy kocięta jeść suchą karmę jedynie na wypadek w którym znalazłyby się w sytuacji w której w nowym domu nic innego do jedzenia nie będzie ale zdecydowanie odradzamy taki model żywienia oparty o suchą karmę (nawet taką „z górnej półki”). „Mięsne” zakupy robimy hurtem co kilka tygodni (ku odwiecznej trwodze kasjerek, które nie mogą pojąć, że „taki towar” dla kotów ), następnie wszystko kroimy/grubo mielimy, porcjujemy w śniadaniowe woreczki i mrozimy. Nasze koty najczęściej jedzą suplementowane mięso i podroby wołowe (łopatka, udziec, kark, ozory, serca itp.), indyka (udziec, serca, wątroba, żołądki), kaczkę (tuszki, udka, podroby), kurczaka (udka, podroby). Mięso możemy zmielić na grubych oczkach (tzw. szarpaku) a najlepiej pokroić w paseczki/kawałeczki 1-2cm( kot żując/gryząc czyści zęby), dodajemy do niego suplementy, wodę i mieszamy . Mięso podajemy razem z krwią, którą koty chętnie wypijają i nawadniają się nią, ma ona wiele cennych dla nich składników (np. ogromne ilości żelaza), ścięgienka/tłuszcz jak najbardziej również dajemy-nie wyrzucamy tego, koty preferują mięso z dodatkiem tłuszczu! My mięso wołowe, indycze oraz podroby kupujemy głównie w Selgrosie ze względu na najlepszą cenę wołowiny (od ok. 27 do 30zł/kg za rostbef, łopatkę, udo, kark, uda indycze bez kości ok. 19zł/kg.) jak również dlatego, że możemy tam zamówić mięso wołowe prosto z ich wewnętrznej rzeźni (rzeźnik przy nas odkrawa mięso z tuszy co gwarantuje jego świeżość), unikamy wołowiny przecenionej (poniżej ok. 20zł/kg), która ma bardzo krótki termin ważności i po prostu jest nieświeża. Radzimy nabywać mięso u lokalnych dostawców, nasze koty absolutnie odmawiają jedzenie mięsa z Biedronki, Lidla itp., raz nawet kupione w Biedronce mięso drobiowe…świeciło na zielono w nocy na talerzu niczym wskazówki zegara… to niestety nie jest żart… mięso w dyskontach przed pakowaniem na tacki moczone jest w roztworze fosforu dla zachowania długiego terminu do spożycia, ktoś przesadził z ilością fosforu stąd mięso świeciło w nocy…

W naszej hodowli wychodzimy z założenia, że dajemy kotom to, co jest dla nich najwartościowsze a nie to co mówią koncerny… Mięso stanowi znaczną część żywienia naszych kotów, podajemy je jako pełnoporcjowy, pełnowartościowy pokarm po wymieszaniu z dodatkami (podroby, suplementy) w ODPOWIEDNICH PROPORCJACH lub jako gotowe puszkowane karmy wysokomięsne (gdzie mięso stanowi ponad 70% składu karmy mokrej). Dwa razy w miesiącu na potrzeby naszego stada szykujemy kilkadziesiąt kilogramów takiej mieszanki, pakujemy w porcje do
woreczków i mrozimy. Rozmrożone do temperatury pokojowej mięso z dodatkami lub karmę mokrą zadajemy kotom rano i wieczorem, jedzą je do woli przez cały dzień/noc. Niektóre koty bardzo lubią skubać mięso jeszcze nie do końca rozmrożone, nie zauważyliśmy by to im w jakikolwiek sposób szkodziło. Suchą karmę nasze koty mają w miskach do woli. „Mięsne” zakupy robimy hurtem co kilka tygodni, następnie wszystko kroimy/grubo mielimy, porcjujemy w śniadaniowe woreczki i mrozimy. Nasze koty najczęściej jedzą suplementowane mięso i podroby wołowe (łopatka, udziec, kark, ozory, serca itp.), indyka (udziec, serca, wątroba, żołądki), kaczkę (tuszki, udka, podroby), kurczaka (udka, podroby). Mięso możemy zmielić na grubych oczkach (tzw. szarpaku) a najlepiej pokroić w paseczki/kawałeczki 1-2cm( kot żując/gryząc czyści zęby), dodajemy do niego suplementy, wodę i mieszamy J. Mięso podajemy razem z krwią, którą koty chętnie wypijają i nawadniają się nią, ma ona wiele cennych dla nich składników (np. ogromne ilości żelaza), ścięgienka/tłuszcz jak najbardziej również dajemy-nie wyrzucamy tego, koty preferują mięso z dodatkiem tłuszczu! My mięso wołowe, indycze oraz podroby kupujemy głównie w markecie Selgros : można wrzucić link: www.selgros.pl, unikamy wołowiny przecenionej, która ma bardzo krótki termin ważności i po prostu jest nieświeża. Radzimy nabywać mięso u lokalnych dostawców lub w sklepach dla gastronomii, nasze koty często odmawiają jedzenia mięsa z dyskontów.

Nie gotujemy mięsa (szkoda pracy i utraty wartości odżywczych). Barf nie jest najtańszym sposobem żywienia kota ale wierzymy głęboko, że takim żywieniem oszczędzamy na weterynarzu. Przygotowywanie dwa razy w miesiącu porcji posiłków dla naszych kotów daje nam dużo przyjemności.

Zachęcamy do poczytania o diecie BARF: www.barfnekorepetycje.pl

CIEKAWOSTKA: koty karmione wyłącznie dobrze skomponowanym BARF-em wypróżniają się średnio co 2-3 dni w ilości minimalnej (kilka suchych, ciemnych kawałeczków) i niemal bezzapachową, mocz jest również bezzapachowy . Powodem tego największa z możliwych przyswajalność składników odżywczych z takiego pokarmu-strawność na poziomie 98%.

Karma sucha – Obecnie karmimy nasze koty sprawdzonymi karmami klasy Premium, głównie firmy Royal Canin link: www.royalcanin.com, która ma karmy specjalistyczne dedykowane naszej rasie jak również karmy dla potrzeb kotów hodowlanych. W ciągu lat hodowli przetestowaliśmy dziesiątki rodzajów karm, karmy bezzbożowe i wszelakie inne trendy i… pokornie wróciliśmy do marki Royal Canin, która w naszej ocenie stworzyła karmy na miarę kocich potrzeb i po których nie miewamy rewolucji pokarmowych u naszych kotów. Tak jak wspomnieliśmy wyżej w naszym domy karma sucha jest dostępna dla kotów 24h, jeśli kot nie ma tendencji do otyłości to nie ma konieczności wydzielać mu dziennej racji żywnościowej, zrobi to sam. Po otwarciu karmę suchą przechowujemy w szczelnie zamkniętych pojemnikach by nie wietrzała. Do miski sypiemy taką ilość by koty wyjadły ją przez dobę (koty niechętnie jedzą zwietrzałą karmę).

UWAGA: ŻADNE KARMY Z MARKETÓW NIE NADAJĄ SIĘ DLA KOTÓW(!!!)

Whiskas, Felix, Kitecat, Sheba etc. to najgorsze śmieci, często po podaniu ich koty PO PROSTU CHORUJĄ !!! Nie karmimy kotów produktami z marketów!!!

Nabiał – czasami jako przysmak podajemy naszym kotom nabiał taki jak: biały kremowy ser (czym większa zawartość tłuszczu, tym lepiej, najlepiej ser 40% tłuszczu), który dla łatwości zlizania z talerzyka lekko skrapiamy wodą i mieszamy.) 2x w tygodniu można podać surowe żółtko jaja kurzego (najlepiej ekologiczne) lub przepiórcze (to podajemy w całości)-jeśli karmimy dietą BARF to żółtka jaj są już w mieszance mięsnej jako jej suplement. NIE PODAJEMY MLEKA KROWIEGO (chyba, że czasami jako smakołyk mleko bez laktozy), dla kotów jako smakołyk nadaje się mleko kozie ale jak każdy nabiał może powodować luźne kupy, więc radzimy zachować w tym umiar.

Gotowa karma mokra – stanowi ważny dodatek żywieniowy w naszej kociej diecie naprzemiennie z surowym suplementowanym mięsem. Wybieramy JEDYNIE karmy z wysoką zawartością mięsa w składzie, nasze koty bardzo lubią karmy filetowe tajskiej firmy Cosma, mamy do niej zaufanie w przeciwnieństwie do szeroko promowanych wśród hodowców karm wysokomięsnych tzw. „mielonek”.

Czego nie dajemy do jedzenia?

Raczej unikamy wieprzowiny (wieprzowina może stanowić zagrożenie zdrowotne da kotów będąc sprawcą wścieklizny rzekomej), solonego mięsa „z zupy”, starego mięsa (nasze koty i tak by nie tknęły takiego), jedzenia ludzkiego (żółtego sera, słodyczy-kot nie wyczuwa smaku słodkiego), psiej karmy (jej skład może zaszkodzić kotu!). Nie podajemy białka jaj (zaburza przyswajanie biotyny), mleka krowiego (kot nie trawi laktozy).

I raz jeszcze : Nie podajemy ŻADNYCH „marketowych” karm ani suchych ani mokrych: saszetek, galaretek, pasztecików-wszystkiego co ma mięsa poniżej 60% w składzie (dla przykładu: karma Whiskas-saszetka ma UWAGA(!!!) do 4% składników pochodzenia zwierzęcego (czytaj: zawiera rogi, skórę itp., mięsa nie ma wcale…).

Pamiętamy!

Kot jest z natury pustynnym mięsożercą, czerpie energię głównie z białka, mniej z tłuszczu, rośliny (zioła itp.) je jako dodatek głównie w postaci treści pokarmowej swych ofiar (u nas ma je jako suplementy w BARF-ie). Kot z natury niewiele pije (w naturze wodę czerpie z krwi i mięsa), więc podając mu karmę suchą należy pamiętać o dodatkowym zachęcaniu go do picia (można kupić kocią fontannę-nasze koty bardzo ją lubią).

Odpowiednie żywienie to najlepsze co możemy dać naszemu kotu. Żywiąc koty jak opisaliśmy wyżej możemy powiedzieć, że ŻADEN (odpukać w niemalowane drewno) z naszych kotów nie ma problemów z otyłością, trawieniem, skórą, nie maja alergii itp., itd.

WSZELKIE ZMIANY I NOWOŚCI W KOCIM MENU WPROWADZAMY STOPNIOWO!

Higiena

Poranne śpiochy w kocich oczach są sprawą normalną, należy przetrzeć wilgotnym wacikiem do twarzy/gazą kąciki kocich oczu w których nocą zbiera się mało estetyczna zaschnięta wydzielina, są specjalne płyny do higieny kocich oczu (np. Optex, cena ok. 22zł/200ml) ale ciepła woda również zda egzamin. Oko czyścimy od zewnątrz do wewnątrz. Co jakiś czas (1-2tyg.) czyścimy delikatnie nasączonym czymś tłustym (np. oliwką) lub wilgotnym dobrze wyciśniętym gazikiem higienicznym kocie uszy, oczywiście nie wkładamy nic zbyt głęboko. Średnio dwa razy w miesiącu warto przyciąć kocie pazury (na przednich łapkach, na tylnych rosną znacznie wolniej), warto zaopatrzyć się w jak najbardziej ostre cążki do pazurów-mogą być większe cążki ludzkie. W przypadku zabrudzenia odchodami podogonia (np. przy biegunce) myjemy kota w tym miejscu ciepłą wodą z naturalnym mydłem i wycieramy do sucha. Kota prawidłowo dbającego o higienę nie kąpiemy-to dla kotów duży i zbyteczny stres. Koty z natury są zwierzętami bardzo dbającymi o higienę i niemal bezzapachowymi.

Szybkiego instruktażu higieny kota możemy Państwu udzielić przy odbiorze kociaka.

Zdrowie

Prócz odpowiedniego żywienia, regularnego odrobaczania i szczepienia warto na co dzień obserwować naszego podopiecznego. Każda zmiana zachowania (apatia, brak apetytu, spadek kondycji, załatwianie poza kuwetą, „smutna mina” itp.) może być oznaka choroby, stąd wiele zależy od czasu naszej reakcji na pierwsze niepokojące objawy. Ponadto kot mimo iż z natury nie jest zwierzęciem stadnym jak każda istota żywa potrzebuje kontaktów z innymi żywymi istotami, takich kontaktów nie zastąpią mu zabawki, piórka i pełna miska. KOT POTRZEBUJE BLISKOŚCI, czy to człowieka czy innego zwierzęcia przy którym czuje się dobrze. Jeśli nie potrafimy czuć tego co kot w danej chwili to wyłączmy się na chwilę i postawmy w jego sytuacji, poczujmy to, co on może czuć w danym momencie, nasz naturalny wewnętrzny głos jest najlepszym doradcą w kontaktach z WSZYSTKIMI istotami żywymi…

Suplementy

Prawidłowe żywienie dobrze bilansuje potrzeby kota lecz są pewne sytuacje w których nasz zwierzak potrzebuje dodatkowego „wsparcia”, poniżej opiszemy kilka stosowanych przez nas środków.

Bezo-PET – pasta „odkłaczająca” a jednocześnie suplement diety (oparta na naturalnych olejach i tłuszczach), dość drogi specyfik (ok. 40zł za 120ml) lecz przydatny w okresach linienia (na wiosnę i jesień). Widząc wzmożone linienie podajemy 1cm pasty 2xdziennie przez 7dni. Poza okresami linienia profilaktycznie 1cm pasty 1x w tygodniu. Zbite włosy (tzw. kule włosowe) mogą doprowadzić do zatkania przewodu pokarmowego kota i jego śmierci, pasta natłuszcza przewód pokarmowy i pozwala wydalić z niego nagromadzoną przez wylizywanie sierść. Regularne czesanie kota w okresach linienia stanowi podstawę przeciwdziałania tworzenia się kul włosowych.

Niektóre z w/w karm suchych zawierają w swoim składzie naturalne włókna odkłaczające.

Lisyne, preparaty na bazie drożdży (np. Immunactiv Balance) – łagodne środki wzmacniające kocięta i koty w okresie stresu (nowy dom, transport, wystawy itp.), podajemy przez ok. 7dni przed planowanym stresem i 7 dni po nim, podajemy przed wydaniem kociąt do nowych domów, warto podawać przed pierwsze 2 tygodnie w nowy domu.

Suplementy stanowią stały element w naszej kociej kuchni by uzupełnić mięso o niezbędne dla prawidłowej równowagi składniki pokarmowe, dodajemy je do surowego mięsa i podrobów. Stosujemy m.in. oleje rybie (np. olej z łososia, z wątroby dorsza), algi morskie, sproszkowane skorupki jaj, suszoną hemoglobinę, drożdże browarnicze, mączki kostne, taurynę, sproszkowany owoc dzikiej róży. O suplementach w diecie BARF i ich właściwościach można poczytać na stronie sklepu www.pokusa.org

Witaminy – w razie potrzeby używamy preparatu Wita-Vet, jest to wysokoskoncentrowany suplement witaminowy w formie smacznej tabletki (część kotów zjada tabletki sama, innym trzeba wkładać do pyszczka lub ukrywać w kawałkach mięsa), jest to preparat dość drogi (120szt. Kosztuje ok. 40zł). Podajemy go matką karmiącym (2x2tabl.dziennie) i kotom w słabszej kondycji (1x2tabl. Dziennie). Można podawać kociętom 1-2 tabl. dziennie (przy diecie BARF nie ma takiej potrzeby). Warto podawać w okresie linienia-znacznie przyśpiesza linienie, zmniejsza ilość wypadających włosów.

Waga

Po przywiezieniu kociaka do domu należy go ważyć co 3-4 dni, tak małe kocie musi stale przybierać ok. 70-100g tygodniowo aż do 10-go miesiąca życia, później rośnie wolniej a swój rozwój zakańcza w 3-cim roku życia. Brak przyrostów w wieku do 10 miesięcy może świadczyć o chorobie. Niedopuszczalnym jest zostawienie kociaka samemu sobie jeśli zauważymy, że nie przybiera na masie, jest osowiały, wzdęty lub jego zachowanie jest inne niż zwykle. Koty dość długo potrafią kamuflować chorobę, jeśli więc kot daje wyraźne znaki, ze coś jest nie tak, to należy działać szybko bo stadium choroby może być już zaawansowane.

Wyżej wymienione informacje stanowią naszym zdaniem w bardzo dużym skrócie podstawę prawidłowej opieki nad kotem w domu, podpartą naszym osobistym doświadczeniem. Jeśli będą mieli Państwo jakiekolwiek wątpliwości/pytania tyczące tematu postępowania z kociakiem nabytym z naszej hodowli to zawsze służymy pomocą i wsparciem.

Z pozdrowieniami
Rodzina Kitty Garden*PL